Protetyka i stomatologia
Zdrowie i protetyka

Szpitale i upadek kompleksowej opieki ad

Posted in Uncategorized  by admin
September 4th, 2018

Z biegiem czasu lekarzom środowiskowym coraz trudniej będzie naprawdę powiedzieć, kiedy obiecują pacjentom, aby zawsze byli przy nich – ograniczenie, które z kolei może osłabić profesjonalne spełnienie obowiązków lekarza. Tymczasem szpitalnicy stoją w obliczu równoległego zawężenia zakresu komfortu. Jako członkowie młodego zawodu, wielu hospitalizowanych ma stosunkowo niewielkie doświadczenie z medycyną ambulatoryjną, deficyt, który jest zaostrzony przez praktykę tylko w szpitalu. Lekarze, którzy nigdy nie widzą pacjentów ambulatoryjnych, znajdują się w gorszej sytuacji w zrozumieniu życia pacjentów poza szpitalem. Z biegiem czasu, szpitalnicy mogą stać się stopniowo mniej odpowiedzialni przed niehospitalizowanymi pacjentami i ich społecznościami, ostatecznie stając się mniej skutecznymi zwolennikami kompleksowej opieki medycznej.
Szerzej, cierpi na tym zawód medycyny. Ponieważ opieka nad pacjentem staje się coraz bardziej rozdrobniona, wielu lekarzy coraz trudniej jest zapewnić prawdziwie zintegrowaną opiekę. Lekarze, których praktyki polegają na wyraźnym rozróżnieniu między leczeniem szpitalnym i ambulatoryjnym lub manifestują mentalność zmianową, częściej odpowiadają na prośby pacjentów i współpracowników, mówiąc: Przepraszam, ale to nie jest mój opis stanowiska. Takie modele praktyki mogą życie lekarzy jest łatwiejsze, ale mogą również zmniejszyć profesjonalne spełnienie i promować wypalenie zawodowe.
W tym samym czasie gabinet lekarski, niegdyś ważny obszar dzielenia się wiedzą i profesjonalna kolegialność, może zostać wyludniony. Wyłącznie lekarze ambulatoryjni i ambulatoryjni spotykają się coraz rzadziej, a studenci medycyny i mieszkańcy mają mniej modeli pełnoletnich, którzy zapewniają kompleksową opiekę. W efekcie ściany montażowe szpitala stanowią coraz bardziej nieprzepuszczalną barierę pomiędzy członkami profesji.
Sam termin hospitalist wydaje się problematyczny. Jeśli nazywamy niektórych lekarzy szpitalami, czy powinniśmy nazywać innych klinicystami czy oficerami . 3 Podobnie, ruch w kierunku pracy zmianowej może otworzyć drzwi matinistom i nokturnistom . Używanie mylnego określenia, np. Hospitalist Ostra opieka lekarska może wydawać się nieszkodliwa, ale wzywanie rzeczy niewłaściwymi nazwami jest często pierwszym krokiem do zmierzenia się z nimi – wyjątkowo niebezpieczny stan dla zawodu stojącego w obliczu epoki wielkiego strumienia.
Wysoki odsetek hospitalizowanych jest zatrudniony w szpitalach lub pracuje w jednym szpitalu, który może zmienić lojalność z dala od pacjentów i zawodu oraz w szpitalu. Niektórzy lekarze mogą zostać schwytani przez szpital, którego zachęty do zwiększania udziału w rynku i zysków nie zawsze są dobrze dostosowane do najlepszego interesu pacjentów i społeczności. Na przykład marketing szpitalny może zachęcać pacjentów do przypuszczania, że ich relacja ze szpitalem jest ważniejsza niż ich związek z jakimkolwiek konkretnym lekarzem.
A przecież nawet szpitale cierpią w pewnym stopniu z modelu szpitalnictwa. Ponieważ lekarze środowiskowi rezygnują ze swoich przywilejów szpitalnych, liczba lekarzy w szpitalnych służbach medycznych maleje. Coraz mniej lekarzy we wspólnocie kiedykolwiek postawiło stopę w szpitalu, nie mówiąc już o uczestnictwie w podejmowaniu decyzji
[patrz też: co decyduje o stopniu zagrożenia życia poparzonego, kliniki stomatologiczne w warszawie, psychoterapia warszawa ursynów ]

Tags: , ,

Comments are closed.

Powiązane tematy z artykułem: co decyduje o stopniu zagrożenia życia poparzonego kliniki stomatologiczne w warszawie psychoterapia warszawa ursynów